ROZWAŻANIA RÓŻAŃCOWE

Zwiastowanie
Anioł rzekł do Maryi: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. (…) Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię (Łk 1,30-31.35).

Nawiedzenie św. Elżbiety
Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. (…) Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana (Łk 1,41-42.45).

Narodzenie Pana Jezusa
Pasterze udali się z pośpiechem do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu (Łk 2,16-19).

Ofiarowanie Pana Jezusa
Symeon za natchnieniem Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie (Łk 2,27-30).

Znalezienie Pana Jezusa
Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami (Łk 2,46-47).

Chrzest Pana Jezusa w Jordanie
Jan zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. (…) Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi. Jan dał takie świadectwo: Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim (J 1,29.31-32).

Wesele w Kanie Galilejskiej
Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. (…) Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie (J 2,7.11).

Głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia
Jezus rzekł do uczniów: Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego (Mk 10,14-15).

Przemienienie
Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. (…) Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: Wstańcie, nie lękajcie się! (Mt 17,2.6-7).

Ustanowienie Eucharystii
Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: To jest Ciało moje za was [wydane]. Czyńcie to na moją pamiątkę! (…) Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż On przyjdzie (1 Kor 11,23-24.26).

Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu
Gdy Jezus przyszedł na miejsce, rzekł do nich: Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie. A sam oddalił się od nich na odległość jakby rzutu kamieniem, upadł na kolana i modlił się tymi słowami: Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie! (Łk 22,40-42).

Biczowanie
Oto idziemy do Jerozolimy: tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom na wyszydzenie, ubiczowanie i ukrzyżowanie; a trzeciego dnia zmartwychwstanie (Mt 20,18-19).

Cierniem ukoronowanie
A żołnierze uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go płaszczem purpurowym. Potem podchodzili do Niego i mówili: Witaj, królu żydowski! I policzkowali Go (J 19,2-3).

Niesienie krzyża
Dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu. Jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy (Rz 2,6.8-9).

Ukrzyżowanie
Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: Pragnę. Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: Wykonało się! I skłoniwszy głowę oddał ducha (J 19,27-30).

Zmartwychwstanie
Maria Magdalena stała przed grobem płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa – jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: Niewiasto, czemu płaczesz? Odpowiedziała im: Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa (J 20,11-14).

Wniebowstąpienie
Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie uzbrojeni mocą z wysoka. Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba (Łk 24,48-51).

Zesłanie Ducha Świętego
Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów. Zwycięzcy dam spożyć owoc z drzewa życia, które jest w raju Boga. Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów. Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! (Ap 2,7.13.15).

Wniebowzięcie NMP
Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu (Ap 12,1).

Ukoronowanie NMP
Jeżeliśmy bowiem z Nim współumarli, wespół z Nim i żyć będziemy. Jeśli trwamy w cierpliwości, wespół z Nim też królować będziemy (2 Tm 2,11-12).

Zwiastowanie
Zwiastowanie Maryi zapoczątkowuje pełnię czasu (Ga 4,4), to znaczy wypełnienie czasu obietnic i przygotowań. Maryja jest powołana do poczęcia Tego, w którym zamieszka „cała Pełnia: Bóstwo, na sposób ciała” (Kol 2,9). Boska odpowiedź na Jej pytanie: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” (Łk 1,34), mówi o mocy Ducha Świętego: „Duch Święty zstąpi na Ciebie” (Łk 1,35); (KKK 484).

Nawiedzenie św. Elżbiety
Święty Jan Chrzciciel, syn Elżbiety i Zachariasza jest bezpośrednim poprzednikiem Pana, posłanym, by przygotować Mu drogi. „Prorok Najwyższego” (Łk 1,76) przerasta wszystkich proroków, jest ostatnim z nich, zapoczątkowuje Ewangelię, pozdrawia Chrystusa już w łonie matki i znajduje radość jako „przyjaciel oblubieńca” (J 3,29), nazywając Go Barankiem Bożym, „który gładzi grzech świata” (J 1,29). Poprzedzając Jezusa „w duchu i mocy Eliasza” (Łk 1,17), świadczy o Nim swoim przepowiadaniem, swoim chrztem nawrócenia, a w końcu swoim męczeństwem (KKK 523).

Narodzenie Pana Jezusa
Jezus narodził się w nędznej stajni, w ubogiej rodzinie; prości pasterze są pierwszymi świadkami tego wydarzenia. Właśnie w tym ubóstwie objawia się chwała nieba. Kościół nie przestaje opiewać chwały tej nocy: „Dzisiaj Dziewica wydaje na świat Wiecznego, a ziemia użycza groty Niedostępnemu. Wysławiają Go aniołowie i pasterze, zbliżają się mędrcy, idąc za gwiazdą, ponieważ narodziłeś się dla nas, Małe Dzieciątko, wieczny Boże” (KKK 525)

Ofiarowanie Pana Jezusa
Ofiarowanie Jezusa w świątyni pokazuje Go jako Pierworodnego, należącego do Pana. Wraz z Symeonem i Anną, cały oczekujący Izrael wychodzi na spotkanie swego Zbawcy. Jezus zostaje uznany za tak bardzo oczekiwanego Mesjasza, „światło narodów” i „chwałę Izraela”, a także za „znak sprzeciwu”. Miecz boleści przepowiedziany Maryi zapowiada inną ofiarę, doskonałą i jedyną – ofiarę krzyża, która przyniesie zbawienie, jakie Bóg „przygotował wobec wszystkich narodów” (KKK 529).

Znalezienie Pana Jezusa
Odnalezienie Jezusa w świątyni jest jedynym wydarzeniem, które przerywa milczenie Ewangelii o ukrytych latach Jezusa. Jezus pozwala tu dostrzec tajemnicę swego całkowitego poświęcenia się posłaniu wypływającemu z Jego Bożego synostwa: „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” (Łk 2,49). Maryja i Józef „nie rozumieli” tych słów, ale przyjęli je w wierze, a Maryja „chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu” (Łk 2,51) przez wszystkie lata, gdy Jezus pozostawał ukryty w milczeniu zwyczajnego życia (KKK 534).

Chrzest Pana Jezusa w Jordanie
Na początku publicznego życia Jezus przyjmuje chrzest od Jana w Jordanie. Jan głosił chrzest nawrócenia dla odpuszczenia grzechów. Tłum grzeszników – celnicy i żołnierze, faryzeusze i saduceusze oraz nierządnice – przychodzi, aby być ochrzczonym przez niego. „Wtedy przyszedł Jezus”. Jan Chrzciciel waha się, Jezus nalega: przyjmuje chrzest. Wówczas Duch Święty w postaci gołębicy zstępuje na Jezusa, a głos z nieba ogłasza: „Ten jest mój Syn umiłowany” (Mt 3,13-17). Jest to objawienie się, Epifania Jezusa jako Mesjasza Izraela i Syna Bożego (KKK).

Wesele w Kanie Galilejskiej
Chrystus znajduje się w centrum zgromadzenia ludzi w „rodzinie Bożej”. Zwołuje ich wokół siebie przez swoje słowa i znaki, które ukazują Królestwo Boże, oraz przez posłanie swoich uczniów. Urzeczywistni przyjście swego Królestwa przede wszystkim przez wielkie Misterium swojej Paschy: śmierć na krzyżu i Zmartwychwstanie (KKK 542).

Głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia
Wszyscy ludzie są powołani do Królestwa. Królestwo mesjańskie, głoszone najpierw dzieciom Izraela, jest przeznaczone dla wszystkich narodów. Aby wejść do niego, trzeba przyjąć słowo Jezusa. Słowo Pana porównane jest do ziarna, które wsiewa się w rolę; ci, co słuchają go z wiarą i zaliczają się do małej trzódki Chrystusowej, otrzymali już samo Królestwo; własną mocą kiełkuje następnie ziarno i wzrasta aż do czasu żniwa (KKK 543).

Przemienienie
Jezus przez chwilę ukazuje swoją Boską chwałę. Wskazuje także, że aby „wejść do swej chwały” (Łk 24,26), musi przejść przez krzyż w Jerozolimie. Mojżesz i Eliasz widzieli chwałę Boga na Górze; Prawo i prorocy zapowiedzieli cierpienia Mesjasza. Męka Jezusa jest właśnie wolą Ojca: Syn działa jako Sługa Boży. Obłok wskazuje na obecność Ducha Świętego: „Ukazała się cała Trójca: Ojciec w głosie, Syn jako człowiek, Duch w świetlistym obłoku” (KKK 555).

Ustanowienie Eucharystii
Jezus najpełniej wyraził dobrowolne ofiarowanie siebie samego w czasie Wieczerzy spożywanej z dwunastoma apostołami, „tej nocy, kiedy został wydany” (1 Kor 11,23). W przeddzień swojej męki, gdy jeszcze był wolny, Jezus uczynił z Ostatniej Wieczerzy spożywanej z apostołami pamiątkę swojej dobrowolnej ofiary, jaką miał złożyć Ojcu dla zbawienia ludzi: „To jest Ciało moje, które za was będzie wydane” (Łk 22,19). „To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów” (Mt 26,28); (KKK 610).

Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu
Kielich Nowego Przymierza, który Jezus uprzedził już w czasie Ostatniej Wieczerzy, ofiarując siebie samego, przyjmuje On następnie z rąk Ojca podczas agonii w Getsemani. Jezus staje się posłusznym aż do śmierci; modli się: „Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich…” (Mt 26,39). Wyraża On w ten sposób przerażenie, jakie śmierć wywołuje w Jego ludzkiej naturze. Istotnie, Jego ludzka natura, podobnie jak nasza, jest przeznaczona do życia wiecznego; co więcej, w przeciwieństwie do naszej natury jest ona całkowicie wyjęta spod grzechu, który jest przyczyną śmierci (KKK 612).

Biczowanie
Wydając swego Syna za nasze grzechy, Bóg ukazuje, że Jego zamysł wobec nas jest zamysłem życzliwej miłości, która poprzedza wszelką zasługę z naszej strony: „W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy” (1 J 4,10). „Bóg zaś okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami” (Rz 5,8); (KKK 604).

Cierniem ukoronowanie
Syn Boży „z nieba zstąpił nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Go posłał” (J 6,38). Od chwili swego wcielenia Syn Boży podejmuje Boży zamysł zbawienia w swoim odkupieńczym posłaniu: „Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło” (J 4,34). Ofiara Jezusa „za grzechy całego świata” (1 J 2,2) jest wyrażeniem Jego komunii miłości z Ojcem: „Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję” (J 10,17). Niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał” (J 14,31); (KKK 606).

Niesienie krzyża
Krzyż jest jedyną ofiarą Chrystusa, „jednego pośrednika między Bogiem a ludźmi” (1 Tm 2,5). Ponieważ jednak On w swojej wcielonej Boskiej Osobie „zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem”, „ofiarowuje wszystkim ludziom w sposób, który zna tylko Bóg, możliwość dojścia do uczestniczenia w Misterium Paschalnym”. Jezus powołuje swoich uczniów do „wzięcia swojego krzyża i naśladowania Go”, ponieważ cierpiał za wszystkich i zostawił nam wzór, abyśmy „szli za Nim Jego śladami” (1 P 2,21); (KKK 618).

Ukrzyżowanie
„Umiłowawszy swoich, do końca ich umiłował” (J 13,1). Ta miłość nadaje ofierze Chrystusa wartość odkupieńczą i wynagradzającą, ekspiacyjną i zadośćczyniącą. On nas wszystkich poznał i ukochał w ofiarowaniu swego życia. Żaden człowiek, nawet najświętszy, nie był w stanie wziąć na siebie grzechów wszystkich ludzi i ofiarować się za wszystkich. Istnienie w Chrystusie Boskiej Osoby Syna, która przekracza i równocześnie obejmuje wszystkie osoby ludzkie oraz ustanawia Go Głową całej ludzkości, umożliwia Jego ofiarę odkupieńczą za wszystkich (KKK 616).

Zmartwychwstanie
„Głosimy wam Dobrą Nowinę o obietnicy danej ojcom: że Bóg spełnił ją wobec nas jako ich dzieci, wskrzesiwszy Jezusa” (Dz 13,32-33). Zmartwychwstanie Chrystusa jest kulminacyjną prawdą naszej wiary w Chrystusa. Pierwsza wspólnota chrześcijańska wierzyła w nią i przeżywała ją jako prawdę centralną, przekazaną przez Tradycję, jako prawdę fundamentalną, potwierdzoną przez pisma Nowego Testamentu, przepowiadaną jako część istotna Misterium Paschalnego tak samo jak krzyż: Chrystus zmartwychwstał, przez śmierć swoją zwyciężył śmierć, dał życie zmarłym (KKK 638).

Wniebowstąpienie
Wywyższenie na krzyżu oznacza i zapowiada wywyższenie wniebowstąpienia. Jest jego początkiem. Jezus Chrystus, jedyny Kapłan nowego i wiecznego Przymierza, „wszedł nie do świątyni zbudowanej rękami ludzkimi… ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga” (Hbr 9,24). W niebie Chrystus nieustannie urzeczywistnia swoje kapłaństwo, „bo zawsze żyje, aby się wstawiać za tymi, którzy przez Niego zbliżają się do Boga” (Hbr 7,25). „Jako Arcykapłan dóbr przyszłych” (Hbr 9,11), Chrystus stanowi centrum i jest głównym celebransem liturgii, przez którą czci Ojca w niebie (KKK 662).

Zesłanie Ducha Świętego
Duch Święty jest imieniem własnym Tego, którego wielbimy i któremu oddajemy chwałę wraz z Ojcem i Synem. Kościół otrzymał Go od Pana i wyznaje Go w czasie chrztu swoich nowych dzieci (…). Gdy Jezus zapowiada i obiecuje Ducha Świętego, nazywa Go Parakletem, co dosłownie oznacza: „Ten, który jest wzywany przy czymś”, ad-vocatus. „Paraklet” tłumaczy się zazwyczaj jako „Pocieszyciel”; Jezus jest pierwszym Pocieszycielem. Sam Pan nazywa Ducha Świętego „Duchem Prawdy” (KKK 691-692)

Wniebowzięcie NMP
Spoglądamy na Maryję, by kontemplować w Niej to, czym jest Kościół w swoim misterium, w swojej „pielgrzymce wiary”, i czym będzie w ojczyźnie na końcu swojej drogi, gdzie go oczekuje „w chwale Przenajświętszej i nierozdzielnej Trójcy”, „we wspólnocie wszystkich świętych”, Ta, którą Kościół czci jako Matkę swego Pana i jako swoją Matkę: „Tymczasem zaś Matka Jezusowa, jak w niebie doznaje już chwały co do ciała i duszy, będąc obrazem i początkiem Kościoła mającego osiągnąć pełnię w przyszłym wieku, tak tu na ziemi, póki nie nadejdzie dzień Pański, przyświeca Ludowi Bożemu pielgrzymującemu jako znak pewnej nadziei i pociechy (KKK 972).

Ukoronowanie NMP
Od wniebowstąpienia zamysł Boży wchodzi w swoje spełnienie. Jesteśmy już w „ostatniej godzinie” (1 J 2,18). „Już przyszedł zatem do nas kres wieków, już ustanowione zostało nieodwołalnie odnowienie świata i w pewien rzeczywisty sposób już w doczesności jest ono antycypowane: albowiem Kościół już na ziemi naznaczony jest prawdziwą, choć niedoskonałą jeszcze świętością”. Królestwo Chrystusa ukazuje już swoją obecność przez cudowne znaki, które towarzyszą głoszeniu go przez Kościół (KKK 670).

Zwiastowanie
Oto ja Służebnica Pańska… (Łk 1,38).
Dziewczyno z Nazaretu, ile lat miałaś w chwili, gdy odważnie wypowiedziałaś te słowa? 14? 15? 16? Bez wahania powiedziałaś Bogu: tak, zgadzam się, jestem twoją Służebnicą. W pierwszym odruchu, owszem, z prostotą zapytałaś: „Jakże się to stanie?”. Czy zrozumiałaś odpowiedź? Niemożliwe, aby człowiek coś takiego zrozumiał. Zaufałaś słowu Boga. Niczego nie oczekując byłaś gotowa służyć – to wszystko! Tak się uczestniczy w dziele zbawienia świata…

Nawiedzenie
A skądże mi to, że Matka Pana mego… (Łk 1,43).
Elżbieto, szczęśliwa matko Jana Chrzciciela, skąd wiedziałaś, że twoja młodziutka kuzynka jest Matką Boga? Skąd wiedziałaś, że poruszenie dziecka w twoim łonie jest znakiem radości Jana, bo spotkał Tego, któremu nie jest godzien zawiązać rzemyka u sandałów? Elżbieto, przecież ty tego wszystkiego nie wiedziałaś! Ty, tak jak Maryja, miałaś serce otwarte na działanie Ducha. Tylko w ten sposób można usłyszeć Boże natchnienie i rozpoznać przychodzącego Boga.

Narodzenie
Nie było dla nich miejsca w gospodzie… (Łk 2,7).
Maryjo, 9 miesięcy po tajemniczym zwiastowaniu nadszedł czas spełnienia. Spodziewałaś się, że tak to będzie wyglądało? Twój Syn miał być Synem Najwyższego, ma obiecane wieczne panowanie – a tymczasem nie masz nawet gdzie Go urodzić! Zwątpiłaś? Nie. Owinęłaś w pieluszki, położyłaś w żłobie. Raz zaufałaś, więc nie pytasz dlaczego…

Ofiarowanie
A Twoją duszę miecz przeniknie… (Łk 2,35).
Szczęśliwa Matko Bożego Syna, anioł powiedział Ci przy zwiastowaniu, że jesteś błogosławiona między niewiastami, że Pan jest z Tobą – więc skąd teraz to straszne proroctwo? Miecz ma przeniknąć Twoją duszę! Rozumiesz coś z tego? Oczywiście, że nie rozumiesz. Więc pewnie się boisz? Nie. Ty wiesz, że Boże obietnice są niezmienne. Wierzysz, ufasz, kochasz – to wszystko…

Odnalezienie
Synu, czemuś nam to uczynił… (Łk 2,48).
I znów bolesne rozczarowanie… Trzy dni poszukiwań, lęk o zaginione dziecko, a chłopak sobie spokojnie siedzi wśród nauczycieli religijnych. Wystarczyłoby, żeby poprosił o zgodę i wszystko byłoby w porządku. A On jeszcze się stawia i pyta, czy nie wiedzieli, że powinien być w tym, co należy do Ojca. Niby skąd mieli wiedzieć? Nie rozumieli, więc po ludzku bolało. Co na to Matka? Jak zawsze, wiernie chowała wszystkie te wspomnienia w swym sercu. Tylko tyle i aż tyle…

Chrzest w Jordanie
Ten jest mój Syn umiłowany (Mt 3,17).
Po co Jezusowi chrzest? Jan Go powstrzymywał: „To ja potrzebuję chrztu od Ciebie” – mówił. Ale Jezus wiedział co robi. Wtedy, w Jordanie, wziął na siebie wszystkie grzechy całej ludzkości, aby je później przybić do krzyża. Umiłowany Syn Ojca, Zbawiciel…

Cud w Kanie Galilejskiej
Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie… (J 2,5).
600 litrów najprzedniejszego wina, w sytuacji kryzysowej, kiedy już nie mieli ani kropli. Nie chciał się mieszać do tej sprawy, ale na Jej prośbę dał ludziom to, czego pragnęli, a nawet znacznie, znacznie więcej… Hojność Boga wyzwolona przez czułość Matki…

Głoszenie Królestwa Bożego
Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą… (Mk 1,14).
Nauczał o Bożym królestwie, uzdrawiał chorych, karmił głodnych, pocieszał strapionych, przywracał życie umarłym, przebaczał grzesznikom, opierał się pokusom Złego, rozmawiał z Ojcem. Często nie miał gdzie głowy skłonić. Był niestrudzony w pełnieniu swojej misji. Dla kogo to czynił?

Przemienienie na Górze Tabor
Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy… (Łk 9,33).
Góra Tabor. Jezus uchyla wobec uczniów rąbka tajemnicy swojego bóstwa. Są szczęśliwi, chcieliby, aby tak pozostało. Pewnie, każdy by chciał, aby Góra Tabor trwała nieskończenie. Ale do Nieba jeszcze daleko…

Ustanowienie Eucharystii
To jest Ciało moje… To czyńcie na moją pamiątkę… (Łk 22,19).
Wiedział, że zostanie zdradzony, wyszydzony, opuszczony, umęczony, haniebnie zamordowany. Wiedział kto go sprzedał za nędzne srebrniki, wiedział kto się Go zaprze i to, że wszyscy Go opuszczą, a pod krzyżem tylko Jan i Matka pozostaną wierni do końca. Co uczynił? Zostawił Siebie. Wszystkim i każdemu…

Modlitwa w Ogrójcu
Jednej godziny nie mogłeś czuwać ze mną? (Mk 14,37).
Trzykrotnie prosił uczniów, aby czuwali razem z Nim. Wiele razy mówili, że jest ich ukochanym Mistrzem, przed chwilą spożyli z Nim wieczerzę paschalną, umył im nogi, zostawił Siebie w Eucharystii. – a im się chciało spać, więc posnęli. Męka samotnego Chrystusa w otoczeniu śpiących uczniów.

Biczowanie
Prorokuj nam, Mesjaszu, kto Cię uderzył… (Mt 26,68).
Bolesne ciosy zadawane specjalnie w tym celu skonstruowanymi narzędziami tortur. Co bardziej bolało: rany, czy oplucie, policzkowanie, szyderstwo? Bóg skatowany przez człowieka. Miłość biczowana przez umiłowane dzieci…

Cierniem ukoronowanie
Witaj, Królu Żydowski… (J 19,3).
Jako niemowlę leżał w bydlęcym żłobie. W wieku dojrzałym pałacem mu były galilejskie ścieżki i cudzy dach nad głową. Jako zapłatę za dobrą nowinę o zbawieniu otrzymał koronę z cierni. Król królów i Pan panujących, Jezus Chrystus, Bóg.

 Dźwiganie krzyża
A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki… (J 19,17).
Spotkał Szymona z Cyreny, Weronikę, rozszlochane kobiety, przedzierał się przez obojętny tłum, upadał poszturchiwany przez żołnierzy, wymienił spojrzenie z Matką. W którym miejscu spotkał mnie? Czy spotkał?

Ukrzyżowanie
Prawdziwie Ten był Synem Bożym… (Mt 27,54).
Ukrzyżowali Go jak pospolitego zbrodniarza. Nic do nich nie docierało: ani uzdrowienia, ani rozmnożenie chleba, ani słowa, ani czyny. Nie przyjmowali do wiadomości, że zabili Syna Bożego. Żadne Boże znaki czynione przez Jezusa nie przemawiały do ich zamkniętych serc i oczu. Dopiero trzęsienie ziemi, pękanie skał, ciemności i inne zjawiska ze świata przyrody podziałały – zresztą wyłącznie na setnika. On jeden w końcu się ocknął. Za późno… Jakich znaków ja potrzebuję, abym w porę rozpoznała mojego Zbawiciela?

Zmartwychwstanie
A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: „Witajcie” (Mt 28,9).
Tak po prostu, stanął i powitał najwierniejsze kobiety – te, które były zatroskane o ukochanego Mistrza nie tylko w czasie gdy był z nimi, ale także wtedy, gdy Jego umęczone, ciało spoczywało w grobie. Pierwsze zobaczyły Zmartwychwstałego. O nic nie pytając objęły Go za nogi i oddały pokłon. Prosta wiara będąca owocem bezwarunkowej miłości…

Wniebowstąpienie
Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? (Dz 1,11).
Jak to „dlaczego”? Przecież Pan Jezus zniknął nam z oczu. Co my teraz mamy robić? Nie wiecie? Jeszcze nie rozumiecie? Jezus przeszedł przez ziemię dobrze czyniąc i nauczając o Ojcu, został zabity i zmartwychwstał, wszystko zgodnie z Pismem. Nic ważniejszego już się nie wydarzy. Teraz jest wasz czas: idźcie i głoście! Słyszycie? Idźcie i głoście!

Zesłanie Ducha Świętego
I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym… (Dz 2,4).
Wszyscy… Ty i ja również, przecież jesteśmy ochrzczeni i bierzmowani. Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie (Ga 5,22-23). Co robię, by owoce Ducha dojrzewały?

Wniebowzięcie Matki Bożej
Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy… (Łk 1,46).
Historia zatacza koło… Wtedy, z Jezusem pod sercem, nic jeszcze nie rozumiejąc, śpiewała na cześć Wszechmocnego. Potem przyszły cierpienia i rozczarowania, bezgraniczny ból. Po ludzku nic się nie sprawdziło. Poród w stajni, ratowanie Maleństwa przed siepaczami Heroda, poszukiwanie zagubionego Nastolatka, samotność i raniące słowa Syna: „któż jest moją matką?”. W końcu Jego haniebna śmierć. Co z tą obietnicą? Ani przez chwilę nie zwątpiła. Z duszą i ciałem wzięta do Nieba widzi, rozumie, wie…

Królowa Nieba i Ziemi
Oto Matka twoja… (J 19,27).
O Twoim, Matko, królowaniu nie ma nic na kartach Ewangelii. Jest o macierzyństwie. Zgodziłaś się na bycie Matką Syna Bożego, przyjęłaś wszystkie trudy i cierpienia, które jako Matce zostały Ci dane i zadane. W końcu zostałaś i nam dana jako Matka. Konkretnie: Oto Matka twoja – Janie, Anno, Urszulo, Ryszardzie… Człowieku… Kościół uczy mnie, że moja Matka jest Królową. Skoro Kościół uczy, to tak jest. Wierzę, dziękuję, klękam.